czwartek, 9 lipca 2015

Hellsing - czyli Alucard to nie Edward Cullen

  Ostatnimi czasy na powrót zaczęłam oglądać anime. Na pierwszy ogień poszedł Hellsing, polecony mi przez mojego chłopaka. On dokończył już całą serię, ale ta produkcja spodobała mu się na tyle że zgodził się obejrzeć ją jeszcze raz, ze mną.
 Hellsing jest to anime na podstawie mangi Kohta Hirano z 1998 roku. Anime zostało nakręcone (?!) w dwóch wersjach: Hellsing (2001 - 2002) oraz Hellsing Ultimate Ova (2006 - 2012). 
 Niestety zamiast obejrzeć po koleji, najpierw pierwszą wersję potem drugą, obejrzałam pierwszą połowę pierwszej a potem drugiej, a potem dopiero dokończyłam je w tej samej kolejności. 
Stało się tak ponieważ, niezdecydowana ja nie mogła wybrać którą chcę oglądać jako pierwszą, a z  racji że mój doradca w tej kwestii najpierw doradził mi pierwszą wersję a potem zmienił zdanie, zostało to przeze mnie obejrzane w takiej a nie innej kolejności. (Tak zdaję sobie sprawę z zawiłości i braku sensu tej części mojej wypowiedzi.)

W tym poście spojlery będę zaznaczać kolorem błękitnym.

Ogółem

Akcja rozgrywa się w Wielkiej Brytanii, w czasach współczesnych. Popierana przez Królową i kościół Protestancki, tajna organizacja Hellsing zajmuje się zabijaniem wampirów, które żyją między ludźmi. Na jej czele stoi Integra Fairbrook Wingates Hellsing, dziedziczka arystokratycznego rodu. Doradcą i służącym Integry jest niezwykle potężny wampir Alucard, który zajmuje się najtrudniejszymi zadaniami. Po pierwszej misji ukazanej w pierwszym odcinku (obu wersji), dołącza do nich młoda policjantka Wiktoria Seras, która również zostaje wcześniej przemieniona w wampira.


Zacznijmy od wersji pierwszej (2001 - 2002)



 Ta wersja jest narysowana w sposób nieco bardziej komiksowy od typowego współczesnego anime np: Sword Art Online albo Bleach.
Widać że została nakręcona minimum 10 lat temu, co według mnie jest jej ogromną zaletą. Brak słodkich minek i oczu 25 razy większych od ust, ponadto postacie mają nosy. ( Hurra!)
Różnicę w sposobie rysowania, najbardziej widać gdy patrzymy na ghule (efekty pogryzienia przez wampira człowieka, mającego za sobą inicjację seksualną).

środa, 8 lipca 2015

Wstęp

 Na tym blogu będę umieszczać posty o różnorakiej tematyce. Trochę lifestyle'u, mody, urody, recenzji i odrobina mojej pokręconej filozofii. Będzie to coś na wzór pamiętniko-bloga. Posty będą podzielone na kategorie i rozmieszczone w zakładkach które wkrótce powstaną. Mam nadzieję że utrzymam się w postanowieniu, prowadzenia tego bloga tak długo jak się da. 
 
Tak więc, jeżeli w chwili w której to czytasz na blogu jest już zamieszczony jakiś post, to życzę Ci miłej lektury.